Moissanity podbijają rynek biżuteryjny

Strona główna/Biżuteria - informacje, Diamenty, Nasze realizacje/Moissanity podbijają rynek biżuteryjny

Moissanit a cyrkonia

Jeśli szukamy alternatywy dla diamentu, symbolu stałości, niezniszczalności i doskonałości od wieków, najczęstszym rozwiązaniem była dotychczas cyrkonia. Niezwykle popularna na rynku jubilerskim, urokliwa i – co chyba najistotniejsze dla współczesnego klienta – dużo tańsza od oryginału, który w doskonały sposób imituje. Celowo piszemy „była”, bo od niedawna głównie za sprawą sklepu internetowego www.79diamenty.pl na rynku polskim obecna jest także nowa propozycja dla zwolenników biżuterii w dobrym stylu. Moissanit to aktualny hit wśród jubilerów, kilkukrotnie tańszy od brylantu, od którego naprawdę trudno go odróżnić, a jednocześnie bardziej wytrzymały niż rozpowszechniona nie tylko w Polsce, ale i na świecie cyrkonia. Jakie są zatem różnice między tymi dwoma substytutami, postaramy się w pigułce przedstawić.

Obydwa kamienie wykorzystywane w jubilerstwie są tworami ludzkimi. Moissanit pojawia się w różnych odcieniach: biały, żółty, niebieski, brązowy, różowy oraz czerwony. Podobne właściwości ma cyrkonia, która – choć najbardziej znana jest w wersji białej – przyjmować może w zasadzie każdą barwę, w zależności od dodatku użytego w procesie produkcji: żółty, czerwony, zielony, fioletowy, pomarańczowy lub nawet oliwkowo-zielony czy szmaragdowy. Warto zaznaczyć, że barwa właśnie ma znaczenie różnicujące od diamentu: biały moissanit w małych rozmiarach łudząco przypomina bowiem szlachetny kamień, w większych wykazuje zwykle obecność trudnych do wyeliminowania zielonkawych lub szarawych tonów, zdradzających, iż kamyczek jego przemysłową atrapą.

Jeśli chodzi o twardość moissanitu, wynosi ona w skali Mohsa aż 9,25 i stanowi jedną z istotnych jego przewag nad nietrwałą, podatną na zarysowania cyrkonią (8,25). Moissanit słynie również z nieśmiertelnego blasku, którym zachwyca na odległość nawet po latach. Tego niestety o cyrkonii powiedzieć nie można, bo o ile na początku lśnić będzie niebywałym urokiem, na pewno zmatowieje, zabrudzi się tłuszczem i mimo pielęgnacji, nie odzyska już stanu pierwotnego. Te różnice znajdują jednak odzwierciedlenie w cenie produktów, bo choć obydwa są nieporównywalnie tańsze od diamentów, złota biżuteria z cyrkonią to wydatek kilkuset złotych, przy moissanicie liczyć się trzeba z wydaniem przynajmniej tysiąca złotych. Warto jednak, biorąc pod uwagę dłuższy okres użytkowania, zdecydować się na wygospodarowanie większej kwoty, by zyskać kamień faktycznie wytrzymały i dobrze prezentujący się na pierścionku czy eleganckich kolczykach. Często jednak, o wyborze jednego czy drugiego z nich nie decyduje budżet, ale rzecz bardzo prozaiczna …dostępność.

Monopol na moissanit

Przepiękny. Łudząco przypominający diament. I – co najważniejsze – kilkukrotnie od niego tańszy. Dlaczego zatem tak rzadko wykorzystywany w branży jubilerskiej? Dlaczego przez tyle lat ustępował miejsca cyrkonii i nie walczył o miano najpopularniejszej imitacji szlachetnego brylantu?

Tajemnica dotychczasowej nieobecności moissanitu na rynku tkwi w nazwie Charles&Clovard z Północnej Karoliny (USA). To właśnie ta spółka otrzymała wyłączność na zakup syntetycznych monokryształów od produkującej ich firmy Cree Research Inc, która zabezpieczyła patentem metodę syntezy dużych, czystych i przezroczystych monokryształów umożliwiającą powstanie urokliwych kamieni. Podążając tym tropem, firma K&G z Florydy uzyskała wyłączność na produkcję biżuterii z moissanitem, a księżniczka Yorku Sarah Ferguson wyłączność na promocję biżuterii z kamieniem. Tym sposobem jeden producent i jeden dostawca regulują zarówno ilość kamienia na rynku, jak i jego cenę. Stąd właśnie i cena, mimo stosunkowo łatwej metody tworzenia, nie należy do najmniejszych…jeśli jednak pamiętamy, że to najlepszej jakości sztuczny kamień przypominający nieskazitelny diament, to chyba warto napędzać ten monopolistyczny cenociąg W tej chwili największy wybór biżuterii z monissanitem dostępny jest na: www.79diamenty.pl

Zostaw komentarz