Moissanit tańsza alternatywa diamentu

Strona główna/Biżuteria - informacje, Nasze realizacje/Moissanit tańsza alternatywa diamentu

Moissanit – tytułem wstępu

W naszym sklepie www.79diamenty.pl pojawiły się prawdziwe perełki– bardzo słabo znane na polskim rynku i niezbyt doceniane kamienie niebywałej urody. Mowa o moissanitach. Przyjrzyjmy się więc uważnie produktowi, jaki naszym zdaniem ma szansę podbić rynek jubilerski kraju, stanowiąc odpowiedź dla mniej zamożnych klientów.

Moissanit to węglik krzemu (SiC), bardzo rzadki minerał. Odkryty został przez francuskiego chemika i laureata Nagrody Nobla Ferdynanda Henri Moissana (1852-1907) w 1905 roku we fragmentach meteorytu z Canyon Diablo w Arizonie (USA). Tworzy on rodzinę kryształów znacząco różniących się między sobą symetrią tworzącej je sieci krystalicznej (krystalizujące się w układzie regularnym, trygonalnym lub heksagonalnym). Dotychczas doliczono się blisko 200 politypów węglika krzemu, wśród których jeden z nich, krystalizujący w układzie heksagonalnym (tzw. polityp 6H), formujący kryształy duże i bezbarwne, ale mogący tworzyć też kryształy barwne, chętnie wykorzystywany jest właśnie do produkcji biżuterii.

Syntetycznie produkowany jest od lat 60. XX wieku, głównie na potrzeby przemysłu elektronicznego. Na rynku jubilerskim pojawił się w połowie 1998 roku.

Moissanit czy jednak diament? O różnicach słów kilka

Wyjątkowy kamień o wyjątkowej urodzie – moissanit, o którym zwykle mówi się jako ekonomicznej alternatywie dla diamentu. Na rynku jubilerskim pojawił się w połowie 1998 roku, wywołując spore zamieszanie w branży. Wynikało ono z pozornie dużego podobieństwa oraz z identycznej reakcji ze stosowanymi wówczas testerami, w zdecydowanej większości opartymi na przewodnictwie cieplnym. W rezultacie, ogromną ilość moissanitów sprzedano jako diamenty, zaopatrując je w certyfikat autentyczności. Być może część z nich nadal pozostaje w rękach nieświadomych tego nabywców. Od tej pory zetknęło się z nimi wielu jubilerów, zgodnie przyznając, że odróżnienie bezbarwnego moissanitu od diamentu jest niebywale trudne. Tajemnica tkwi w niezwykle wysokim współczynniku załamania i rozproszenia światłą oraz jego niebywałej twardości (9,25 w skali Mohsa).

Laik różnicy między diamentem a moissanitem nie dostrzeże zupełnie, specjalista potrzebuje do tego celu sprzętu i dużej wiedzy. Są bowiem metody, które wskazują, czy mamy do czynienia z autentycznym brylantem czy jego tańszym odpowiednikiem (opis przygotowano na podstawie materiałów tekstowych i graficznych dostępnych na: http://www.srj.org.pl/moissanit-bez-obaw/)

  1. Ocena dwójłomności moissanitu (fot.1) dokonywana przez fasetkę główną korony w kierunku koletu. Diament (fot.2) dwójłomności nie wykazuje.      

         1,2

  1. Wygląd rondysty, która w moissanicie jest całkiem gładka (fot.3), natomiast w diamencie zwykle chropowana (fot.4).                  3,4

  1. Połysk rondysty: w przypadku diamentu jest diamentowy (ang. adamantine), w przypadku moissanitu przytłumiony (ang. subadamantine), zbliżony do połysku szklistego (ang. vitrous).

  2. Inkluzje. Moissanit posiada białe, igłowate, nitkowate inkluzje, równoległe do siebie, a prostopadłe do tafli głównej. Diament posiada całą gamę inkluzji.

  3. Twardość moissanitu w skali Mohsa wynosi 9,25 – złączenia fasetek będą bardziej zaokrąglone od diamentu, który ma twardość 10 i dlatego złączenia jego fasetek będą bardziej ostre i wyraźne.

  4. Linie szlifowania na moissanicie pojawiają się tym samym kierunku na przyległych fasetkach, w diamencie linie szlifowania na sąsiednich fasetkach nie są do siebie równoległe

  5. Gęstość diamentu to 3,52, natomiast moissanitu 3,22. Jeśli zanurzymy diament w cieczy o specyficznej gęstości (np.3,33 jodek metylenu) – zatonie. Zanurzony w tej samej cieczy moissanit utrzyma się na powierzchni.

Zostaw komentarz